Okiem KIbica: Udowodnić swoją wartość

Okiem KIbica: Udowodnić swoją wartość

Gdy 10. listopada 2018 roku Borussia Dortmund pokonywała na własnym stadionie Bayern Monachium (3:2) kibice Dumy Westfalii po raz pierwszy od dawna uwierzyli w to, że ten klub stać naprawdę na wielką grę. Dwa jakże ważne trafienia w tym spotkaniu zaliczył Marco Reus, kapitan BVB, a bramkę dającą zwycięstwo nad odwiecznym rywalem zdobył, wchodzący z ławki napastnik, Paco Alcacer. Również sympatycy piłki nożnej coraz odważniej zaczęli mówić o tym, że to Borussia Dortmund zostanie Mistrzem Niemiec w 2019 roku. Wydawało się, że wszystkie działania, które są podejmowane w klubie z Westfalii do tego prowadzą. Hiszpański 25-letni napastnik, który był uważany za absolutne objawienie w Bundeslidze, związał się właśnie umową z BVB do 2023 roku. Kibice go pokochali zarówno za zdobywane bramki, jak i osobowość. Musicie wiedzieć, że to otwarty i przyjazny człowiek, tryskający energią, o czym przekonaliśmy się sami podczas ubiegłorocznego Weihnachtsfeier w Dortmudzie. Warto to podkreślić, że był wówczas jednym z najbardziej obleganych piłkarzy przez sympatyków Czarno-Żółtych barw. Paco Alcacer również coraz odważniej w wywiadach mówił o tym, że w Dortmundzie odnalazł swoje miejsce i jest zachwycony faktem, że został tak mile przyjęty do drużyny.

u paco

 

24. listopada 2018 roku Borussia wygrywa w meczu wyjazdowym z 1. FSV Mainz 05 (1:2) po bramkach Alcacera oraz Łukasza Piszczka. I to właśnie Polak, będący wicekapitanem Dumy Westfalii, zdobywa trafienie, które przesądza o tym, że piłkarze Trenera Favre wracają do Dortmundu z kompletem punktów. Zaledwie 4 dni później drużyna z Westfalii zapewnia sobie awans do kolejnej rundy Champions League, po bezbramkowym meczu z Club Brugge oraz zwycięstwie 0:1 w pierwszym spotkaniu na Jan Breydel Sadium. I nie ma ku temu wątpliwości, że piłkarze BVB są na fali wznoszącej. Kolejny mecz w Bundeslidze (13. kolejka) przynosi zwycięstwo 2:0 nad Freiburgiem. Po raz kolejny swoje trafienia dokładają Marco Reus oraz Paco Alcacer. Kapitalne spotkanie rozegrał wówczas Jadon Sancho, a jego niesamowita dyspozycja przełożyła się na grę BVB.

 

sza

Nie ważne jak dobre wyniki piłkarze Borussii Dortmund osiągają w europejskich pucharach czy meczach ligowych, nie ważne jak dużo bramek zdobywają zawodnicy w Czarno-Żółtych koszulkach. W klubie z Zagłębia Ruhry od lat najważniejsze spotkania to te, w których po przeciwnej stronie boiska pojawiają się zawodnicy FC Schalke 04, lub jak kto woli: „Error 404”; „ Blue Team” czy po prostu: „Smerfy”. I jeśli w Derbach Zagłębia Ruhry odnosisz zwycięstwo, to tak naprawdę możesz zakończyć sezon nawet na 15., 16. czy 17. miejscu, ważne żeby „niebiescy” byli wówczas niżej od Ciebie.

Podopieczni Trenera Favre odnieśli zwycięstwo w Revierderbach (1:2) i wciąż plasowali się na miejscu lidera w Bundeslidze z 36. punktami i 9. przewagi nad Bayernem Monachium. W meczu z odwiecznym rywalem trafiali Thomas Delaney oraz Jadon Sancho. Radość towarzyszącą temu zwycięstwu i euforię, która zapanowała wówczas wśród kibiców BVB, trudno dzisiaj wyrazić słowami. Borussia Dortmund była absolutnym objawieniem sezonu 2018/19. Zachwytów nad grą piłkarzy BVB nie brakowało, a co najważniejsze nie tylko wyniki, ale również styl gry przez nią prezentowany wzbudzał podziw i ogólny szacunek. Grudzień 2018 przyniósł zwycięstwo z AS Monaco (0:2) w Champions League, a w końcowym rezultacie, miano lidera w tabeli grupy A przed Atletico Madrid. W Bundeslidze piłkarze zanotowali zwycięstwo z Werderem Brema (2:1), niespodziewaną porażkę z Fortuną Dusseldorf (2:1) oraz wygrane spotkanie z imienniczką z M’gladbach (2:1).

Runda jesienna dobiegła końca. Piłkarze udali się na zasłużony odpoczynek. Liderem w Bundeslidze była Borussia Dortmund. Fazę grupową w Lidze Mistrzów zakończyła jako lider grupy A, a Tottenham Hotspur, z którym piłkarze Trenera Favre mieli zmierzyć się w 1/8 finału CL miał być tyć tylko kolejnym przystankiem na drodze do Pucharu. Wówczas naprawdę kibice Czarno-Żółtych uwierzyli w to, że tą drużynę stać na to, aby powalczyć nawet o półfinał Champions League. Powód? Młody, nieprzewidywalny zespół z doświadczonymi liderami, na których rywal typu Real Madryt nie robi już specjalnego wrażenia, ale jest po prostu kolejnym przeciwnikiem, w meczach z którym swoją wartość musisz udowodnić przede wszystkim na boisku. Przeciwnik, jak każdy inny.

ree

Do grona tych zawodników bez wątpienia należą Marco Reus, będący kapitanem Borussii Dortmund, czy Łukasz Piszczek, pamiętający ostatnie Mistrzostwo zdobywane przez BVB, prowadzoną wówczas przez Trenera Kloppa. Obu tych piłkarzy zabraknie jednak w meczu z Bayerem Leverkusen. O tym jak ważną rolę pełnią oni w młodej drużynie BVB, nikogo nie trzeba tutaj przekonywać. Biorąc pod uwagę tylko same statystyki, odpowiadają oni za 14 bramek i 12 asyst w drużynie BVB. Wniosek? W meczu z taką drużyną jak Bayer Leverkusen potrzebny jest lider. I kiedy, jeśli właśnie nie w tym momencie, gdy Borussia Dortmund znalazła się w kryzysie, powinien się ujawnić. I nie sposób dzisiaj nie spoglądać w kierunku Paco Alcacera. Wszystkie wiadomości napływające z Dortmundu wskazują na to, że jest zdrowy i gotowy do gry.  Jeśli jesienią mógł prezentować się dobrze w meczach z takimi przeciwnikami jak Werder Brema, S.C. Freiburg, czy Bayern, zdobywać bramki, czemu nie miałby dzisiaj stać się liderem na boisku. Paco Alcacer w sezonie 2018/19 w 17. spotkaniach zdobył 12 trafień, przebywając zaledwie 670 minut na boisku, co oznacza, że bramkę zdobywał średnio co 56 minut. Drogi Trenerze, może warto mu o tym przypomnieć? 😉

Jedno jest pewne. Paco, będzie miał dziś po swojej stronie kibiców Borussii Dortmund. Żółtą Ścianę, którą zdążył już oczarować swoimi umiejętnościami i cały stadion Signal Iduna Park, który marzy teraz o zwycięstwie i przerwaniu złej passy w 2019 roku. Niemożliwe jest to, że drużyna z takim apetytem na mistrzostwo, kreująca tyle sytuacji bramkowych, zapomniała w przeciągu kilku tygodni o tym, w jaki sposób wygrywa się spotkania z trudnym przeciwnikiem. I nie można bezustannie oglądać się na kolegów i tłumaczyć się kontuzjami w drużynie. Jeśli Borussia Dortmund wciąż marzy o zwycięstwie w lidze, musi po raz kolejny stać się po prostu drużyną na boisku i poza nim.

druu

Bayern Monachium odniósł właśnie kolejne ważne zwycięstwo, tym razem pokonując Herthę Berlin (1:0) na Allianz Arena. Oznacza to, że podopieczni Niko Kovacia z liczbą 51. punktów znajdują się na 2. miejscu w tabeli. Tyle samo punktów mają dzisiaj piłkarze Borussii Dortmund, ale w zanadrzu jeszcze mecz z Bayerem na własnym stadionie. I chociaż ostatnie 5 spotkań to raczej wyraz bezradności BVB, niż mocy, nie byłabym sobą gdybym uwierzyła w to, że tej drużyny nie stać dzisiaj na szaleństwo i zwycięstwo w tak ważnym meczu. Do bramki powrócił Roman Burki i ten zawodnik ma dzisiaj sobie i innym coś do udowodnienia. Wciąż nie wiadomo w jakim składzie wystąpi linia defensywna Borussii Dortmund, ale wiele wskazuje na to, że na boisku pojawią się Julian Weigl, Marcel Schmelzer, wracający po kontuzji Akanji, a na prawej stronie obrony Hakimi. I to właśnie defensywa powinna dzisiaj wykazać się należytą koncentracją, bo utrata 10. bramek w ostatnich 5. spotkaniach nie świadczy najlepiej o jej dyspozycji. W tych samych meczach piłkarze Trenera Favre wypracowali zaledwie 7 bramek, co świadczy również o małej skuteczności klubu z Westfalii. Autorami tych trafień byli: Guerreiro, Gotze, Sancho, Reus, Pulisic oraz Hakimi. Trudno więc nie zadać pytania: „Paco, gdzie jesteś?”.

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
druu ree sza paac u paco paco

Dodaj komentarz